Może jest to dziwne dla niektórych, ale celowo nie posiadam telewizora ani radia już prawie rok. Z początku miało to być chwilowe (przeprowadzka), ale stało się trochę przepisem na życie. Czas tracony przed telewizorem zamieniłem na tracony w Internecie i jest mi z tym dobrze. Zapytacie jaka to różnica? Zasadnicza: to ja decyduję kiedy, co i jakiej jakości treść oglądam.
Nieliczne wartościowe rzeczy z TVP (dokumenty) oglądam poprzez tvp.pl, które są tam za darmo. Znajomi mówią mi, że jestem uzależniony od Internetu. Sami zapominają natomiast, że są uzależnieni od idiotycznych programów w telewizji typu „śpiewaj z gwiazdami, tańcz i walcz”. Mam wrażenie, że po obejrzeniu jednego odcinka mój mózg doznaje jakichś mikrouszkodzeń (całe szczęście wraca po czasie do normy).
Czy ktoś normalny ogląda te wszystkie debilne seriale? Wyimaginowane problemy wyimaginowanych ludzi. Jedyna wartość jakiejś „Plebanii” to podstawa pod product placement. Potem aktorzy takich produkcji mają się za gwiazdy i stają się celebrytami. Widać ich w kolejnych edycjach „tańczących…” W moim przypadku jest tak, że nie potrafię odróżnić gwiazdy od tancerza. Widać nie tylko ja mam taki problem.
Narzekasz na poziom telewizji? Przestań ją oglądać! Idź na piwo ze znajomymi czy poczytaj jakąś książkę. Reklamodawcy nie będą płacić za nieoglądane programy, przez co nie będzie opłacalna ich produkcja. Poza tym właściciele telewizji świetnie wiedzą kto co ogląda. Dopóki określony procent danej grupy wiekowej ogląda ten szajs, dopóty pozostaje status quo i wszyscy są zadowoleni oprócz części bardziej myślących widzów.
Nie toleruję pogłaśnianych, emitowanych co 20 min. do znudzenia durnych reklam w trakcie emisji programów. Jak dla mnie wystarcza wideo na żądanie. Póki co, oferta telewizji przez Internet nie jest zbyt duża, ale myślę, że będzie się to z czasem zmieniać. Osobiście kibicuję iplex.pl. Konkurencję powitam z otwartymi rękami.
Jeszcze jedna sprawa: lubisz dostosowywać rozkład swojego dnia pod telewizję? Ja nie.
Wpis powstał pod wpływem trochę niechlujnego graficznie, ale trafiającego w sedno wykopu.
Podobne wpisy:

4 Comments
Bez tv żyję od… hm, niedługo miną 3 lata– kawał czasu. Ostatnio zaczynam obserwować ciekawe zjawisko — znajomi, którzy jeszcze niedawno byli wielce zdziwieni faktem mojego nieuTIVIzowania teraz sami, powoli zaczynają odchodzić od tego medium.
Hm — zarażam>
Gdzieś trafiłem na statystyki, że w grupie wiekowej 25–30 lata [jeszcze się mieszczę] ~ 30% nie posiada i nie ogląda TV.
Znaczy się — jest nas coraz więcej
pozdrawiam
co za filozoficzny tekst

popieram poglądy obywatela Śpiecha…ja, jak wiesz, po zmianie adresu nie miałem dostępu do TV przez rok…i dobrze się czułem, nie brakowało mi tego. poszedłem krok dalej — nie korzystałem nawet z telewizorni internetowej. teraz mam TV, ale raczej się nie ogłupiam, bo ileż można oglądać 15-minutowe reklamy po 10 min filmu, albo oglądać Kevin sam w domu co 2 tygodnie
szkoda,że iplex działa tylko na terenie PL, zresztą oferta nie jest porażająco bogata.
pozdrawiam MS
Popieram. Dobry post. Ograniczyliśmy w domu oglądanie TV. Włączamy telewizor, gdy pojawia się ciekawszy film, chcemy obejrzeć coś na DVD lub zdjęcia z naszych wypadów. Wszyscy żyją i jest więcej czasu na inne sprawy.
A ja jestem zdania, że telewizja wbrew pozorom ma kilka dobrych programów do zaoferowania i warto czasem spędzić chwilę przed tv. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Ktoś wyżej wspomniał o statystykach… no cóż zauważam sama, że brak telewizora stał się trendy… Ja ufam sobie na tyle by pozostawić to medium w granicach moich czterech ścian… a na polecanym iplex.pl tez są reklamy i do tego jesteśmy kontrolowani czy je obejrzeliśmy… tymczasem ja podczas przerwy reklamowej wciskam przycisk „mute” i nie zwracam na nie uwagi i nikt mnie z tego nie rozlicza, a kolejna porcja programu gwarantowana… Popieram ludzi, którzy świadomie ograniczyli czas spędzany przed tv, ale nie pałam specjalnym podziwem wobec tych, którzy telewizora się pozbyli by się uszlachetnić… do tego potrzeba trochę więcej.
Pozdrawiam serdecznie
p.s. Więcej o moim stosunku do telewizji na moim blogu: http://plusultraminimalism.blogspot.com